CO JA WŁAŚCIWIE ŚWIĘTUJĘ?

Grudzień przypomina o narodzinach Jezusa. O tym, że przyszedł dwa tysiące lat temu jako Król, przedzielając czas na pół. Praca, jaką wykonał ma większy wpływ na moje życie, niż wszystko inne co się wydarzyło na ziemi od momentu jej powstania. Czy przyjęłam w pełni ten prezent, który dostałam od niego wtedy? Myślę, że wciąż go przyjmuję - dorastam do niego.

Choć w wymiarze Ducha wszystko jest już zrobione - świat wciąż czeka, aż to samo wydarzy się "w ciele". Aż niewidzialne królestwo zacznie przenikać kolejny wymiar, ten najbardziej oczywisty, bo widzialny. Czeka aż wola Boga wypełni się na ziemi, tak jak w niebie. O to modlił się Jezus i za tym wzdycha całe stworzenie. Na ziemi istnieje tylko jeden gatunek, który może pomóc w wykonaniu tego zadania - synowie Boży - ci, którzy zostali napełnieni Duchem.

„Na moje życie, napełni się chwałą Pana cała ziemia.” Księga Liczb 14:21

Prezent, o którym wspomniałam to nowe życie i nowe serce. Od dnia moich urodzin w 1987 roku, zaczęłam rosnąć w ciele (i nawet nieźle wyrosłam;). Podobnie od dnia nowego narodzenia w 2009 roku, zaczęłam rosnąć w duchu. Od tego momentu każdego dnia wzrastam, aż dorosnę do wymiaru "pełni Chrystusowej". Ufam tej obietnicy. Wierzę, że dzięki mocy i pomocy Jezusa nie wycofam się, dopóki nie wypełnię swojego powołania. Powołania do dojrzałości w Nim.

„Aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej.” List do Efezjan 4:13

Czasem czuję się jak na duchowej siłowni. Ćwiczę łagodność, zamiast gniewu i cierpliwość, zamiast impulsywności. Nie pozwalam, żeby jakikolwiek żal do człowieka, wspólnoty, kościoła kierował moimi decyzjami i ciągnął mnie do tyłu. Ponad moją rację stawiam relację z Jezusem. Jeśli Bóg kogoś kocha, to kim jestem ja, żeby powiedzieć przeciw tej osobie złe słowo.

„Potrzebujecie bowiem cierpliwości (wytrwałości), abyście spełniając wolę Bożą, dostąpili obietnicy.” List do Hebrajczyków 10:36

Jesteśmy powołani do bycia jak Jezus. On sam powiedział, że każdy, kto w niego wierzy będzie dokonywał takich samych rzeczy i większych (J 14:12), bo ten sam Duch, który wskrzesił go z martwych mieszka w nas (Rz 8:11). Świętuję Jego przyjście 2000 lat temu, bo cała moja teraźniejszość jest ukształtowana dzięki temu, co zrobił dla mnie wtedy. Narodził się Król, przyszedł Król, dziecię narodziło się nam i spoczęła władza na Jego ramieniu i pokój bez końca na tronie Dawida. To był czas potężnego przełomu - Bóg wcielił się w człowieka. Wykonał ogromną pracę za każdego z nas. Opłacił nasze długi i zapewnił nam najlepszą przyszłość - wieczną. Tylko za to można mu dziękować przez setki lat. Chwała Najwyższemu!

 

 

Agata Wartak

Z wykształcenia psycholog, z zawodu kierownik produktu w międzynarodowej firmie, z powołania - dziewczyna Jezusa ;) Niezłomnie dąży do głębszego poznania Boga, doświadczając Jego rzeczywistości - znaków, cudów i uzdrowień - w swoim życiu i w życiu ludzi, których spotyka. Miłość do Boga rozbudziło w 2009 roku świadectwo protestanckiego biskupa Kirby'ego de Lanerolle oraz jego żony Fiony. Małżeństwo z odwagą i szacunkiem służy Kościołowi na Sri Lance oraz lokalnej społeczności pośród licznych przejawów nadnaturalnego Bożego działania.